Gdzie oglądać anime? Porównanie najlepszych opcji

Nie ważne, czy jesteś już wieloletnim weteranem japońskiej animacji, czy dopiero chcesz zacząć z nią swoją przygodę, z pewnością przeszło Ci kiedyś przez myśl jedno, proste pytanie – Gdzie oglądać anime?

W dobie internetu możliwości mamy dziesiątki, może nawet setki. Od serwisów streamingowych, przez torrenty, aż po legalniejsze źródła, jak DVD, czy Bluray.

Ale od czego zacząć? Co jest najlepsze, najbezpieczniejsze? Czy warto skłaniać się ku nielegalnym sposobom, czy bardziej korzystne są raczej opcje płatne. Na te kilka ważnych pytań postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym poście 🙂


Anime z oficjalnych źródeł

CrunchyRoll:

Jeśli masz za sobą przynajmniej kilka tytułów, to z pewnością ten serwis obił Ci się już o uszy. Strona oferuje legalne strumieniowanie anime w rozdzielczości do 1080p, z oryginalną, japońską ścieżką dźwiękową oraz angielskimi napisami. Brzmi aż za dobrze, prawda? Niestety nie wszystkie tytuły są dostępne w Polsce, ale z pewnością mamy do dyspozycji ogromną bibliotekę. Jedyną rzeczą, do której mógłbym się przyczepić, to reklamy wrzucane przed, w środku i na koniec oglądania odcinka. Można się ich oczywiście pozbyć… za niewielką opłatą za konto Premium (7$/msc, jeśli dobrze pamiętam).

Netflix:

Od niedawna i tutaj możemy znaleźć możliwość oglądania japońskiej animacji. Co prawda oferta jest raczej skromna, ale serwis może pochwalić się garstką “swoich” anime na licencji. W cenie netflixowego abonamentu dostajemy rozdzielczość do 1080p oraz… uwaga, uwaga… POLSKIE napisy. Co więcej, Netflix zapowiedział co najmniej kilkanaście/kilkadziesiąt nowych tytułów na rok 2018.

DVD/Bluray:

W obecnych czasach, może już nie tak popularna opcja, jak kiedyś, lecz z pewnością nadal ma swoich sympatyków. Gratka dla osób lubujących się w kolekcjonowaniu fizycznych rzeczy. W polskiej wersji językowej nie znajdziemy niestety zbyt dużej ilości tytułów, scena jest zdominowana głównie przez wersje japońskojęzyczne. A gdzie możemy zaopatrzyć się w płyty z ulubionymi bajkami? Najprościej będzie na Allegro lub Amazonie, ceny nie są aż tak wygórowane, a wybór jest spory.

Z legalnych i sprawdzonych możliwości wydaje mi się, że temat wyczerpałem. Na rynku online mamy obecnie dwa gigantyczne serwisy, oba solidne i sprawdzone. A dla miłośników wersji fizycznych – DVD/Bluray. Chociaż jestem zdania, że to już powoli odchodzi w zapomnienie.


Anime z nieoficjalnych źródeł

Nie każdy ma środki i chęci na to, żeby opłacać miesięczny abonament, a może po prostu zależy mu na mobilności/oglądaniu na każdym urządzeniu. I tutaj przychodzą z pomocą serwisy umożliwiające konsumowanie treści ‘za darmo’:

Streaming online:

Jednym z najpopularniejszych, zagranicznych serwisów strumieniujących anime online jest Kissanime, chociaż opcji na rynku są tysiące. W Polsce także mamy swoje odpowiedniki, do największych obecnie należą Shinden, AnimeOn oraz Wbijam, ale zapewniam Was, że to tylko kropla w morzu.

Czym się tak naprawdę charakteryzują te serwisy? Przede wszystkim tym, że bajki mamy dostępne od ręki i na każdej platformie obsługującej Flasha. Tysiące tytułów, dziesiątki różnych odtwarzaczy, kilka opcji jakości, szeroki wybór opcji językowych, brzmi wspaniale, prawda? Ale jest też druga, bardziej bolesna, strona medalu. Masa toksycznych reklam, wyskakujących okienek, pełno poukrywanych złośliwych wtyczek. Przeważnie dostajemy anime już kradzione z innego serwisu tego typu, z wątpliwą jakością napisów i (w porównaniu do legalnych serwisów) okropną, naprawdę okropną jakością wideo/audio. No ale, jak to się mówi, coś za coś.

Pobieranie anime/torrenty:

Jeśli wady poprzedniej pozycji są dla Was nie do zniesienia, warto rzucić okiem i zastanowić się nad pobieraniem anime. Do wyboru mamy gigantyczne biblioteki pełne japońskich animacji, w naprawdę dobrej jakości, nieporównywalnie lepszej do tej ze streamingu online. Dodatkowo dostajemy możliwość wyboru autora napisów, które zazwyczaj są solidniej tworzone.

Największą wadą takiej opcji, jest jednak fakt, że najpierw musimy coś w całości pobrać, żeby dopiero cieszyć się treścią. Ale dla chcącego, nic trudnego – nikt nie zabrania przecież pobierania całych sezonów na zapas.  Największy wybór znajdziemy na serwisie Nyaa Torrents.


Uhh, jakoś dotrwaliśmy do końca. Jak widzicie sami, opcji na oglądanie anime jest bardzo dużo. Nie ważne, czy interesuje nas oglądanie legalnie, za darmo, czy jakkolwiek inaczej. Każdy znajdzie sobie coś dla siebie.

Jaka jest Wasza opinie na temat sposobów oglądania anime? Regularnie opłacanie abonamenty, czy raczej na spokojnie piracicie?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *