Gdzie czytać mangi? Tomiki kontra skany

W jaki sposób najlepiej czytać mangi? Odpowiedź jednym zdaniem na to pytanie jest co najmniej problematyczna. Tomiki, manga online, a może czytniki – w dzisiejszych czasach opcji do wyboru mamy naprawdę wiele. Ale która z nich jest tą ”najlepszą”?


Gdzie czytać mangi w Polsce?

Jeszcze kilkanaście lat temu znalezienie w sklepie interesującej nas mangi po polsku było nie lada wyzwaniem. Wraz z upływem czasu i powolnym wzrostem popularności japońskich komiksów, na półki sklepów, zarówno stacjonarnych jak i internetowych, zaczęły trafiać co raz to nowsze licencjonowane tytuły.

Biblioteka mang powiększała się, a tuż obok niej rozpoczynały swoją działalność grupy skanlacyjne*. Udostępniając liczne komiksy wraz z gotowymi tłumaczeniami, stały się one niewygodną konkurencją dla polskich wydawnictw.

Lata mijają, a anime i manga w Polsce stają się co raz to popularniejsze. Dzięki rozwojowi technologii mamy teraz możliwość czytania ulubionych komiksów na wyciągnięcie ręki – tomików, dostępnych w niektórych stacjonarnych sklepach, jak i skanów, które rozeszły się po całym internecie.

*skanlacja – polega na skanowaniu oryginalnych stron mangi i zastąpieniu tekstów językiem odpowiednim dla kraju, w jakim dana skanlacja ma się ukazać. Skanlacje są nielegalne, niezależnie od obowiązujących w kraju praw.


Papierowe tomiki mangowe

Swoją pierwszą mangę – był to bodajże 36 tomik Dragon Ball’a – zakupiłem sporych kilka lat temu w osiedlowym Kolporterze. Od tego czasu dostępność mang w wersji papierowej w Polsce rozrosła się do ogromnej skali. Zaletą takich licencjonowanych komiksów jest przede wszystkim fakt, że dostajemy solidne oraz sprawdzone tłumaczenie (chociaż gafy się zdarzają). A przy okazji – kto nie lubi widoku własnej mangowej kolekcji na półce 🙂

Sklepy stacjonarne

Najprostszym i sprawdzonym sposobem będzie wybranie się do pobliskiego salonu prasowego (np. Empik, Kolporter) i rzucenie okiem na ich ofertę komiksów. Niestety, w większości przypadków, salony będą posiadać na stanie tylko najnowsze tomy. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamówić przy kasie dostawę interesujących nas egzemplarzy.

Warto wspomnieć także o tym, że niektóre wydawnictwa oferują sprzedaż komiksów we własnych siedzibach. Dostajemy tam nieporównywalnie większą możliwość wyboru, a także niższe ceny.
Jako przykład podlinkuję tutaj Waneko: <KLIK>

Sklepy internetowe

A co w wypadku, gdy najbliższy salon prasowy znajduje się setki kilometrów od nas? Czy pozostają nam wtedy już tylko pirackie skany? Otóż nie, internet i tutaj nas ratuje. Dziesiątki sklepów i księgarni internetowych posiada w swoich ofertach setki mang w dobrych, często promocyjnych cenach.

SklepWaneko: sklepwaneko.pl
Mangarden: www.mangarden.pl
Gildia: www.gildia.pl


Skany / skanlacje mangowe

I tutaj zaczyna się temat rzeka – opinię, czy korzystanie z nielegalnych wersji mang jest etyczne, czy też nie, pozostawię Wam.  Faktem jest natomiast, że nie każdy ma możliwość sięgnięcia po papierowy tomik i bardzo często odpowiednikiem tego są właśnie skanlacje.

Skanlacje anglojęzyczne

Najczęściej tłumaczone wprost z języka japońskiego – możemy w takim razie oczekiwać, że dostaniemy treść najmniej odbiegającą od oryginału. Skany znajdziemy na takich serwisach jak Mangakakalot, Mangareader, czy też Readmng. Warto wziąć pod uwagę to, że strony tego typu są, ze znanych przyczyn, dosyć często zamykane.

Skanlacje polskojęzyczne

Wiadomo, nie każdy jest zwolennikiem anglojęzycznych treści. Do takich osób będą skierowane ”usługi” stron ze skanlacjami po polsku. Niestety dosyć częstym zabiegiem jest tłumaczenie już przetłumaczonych angielskich skanów na nasz ojczysty język. Ale co to za różnica? możecie spytać. Różnica jest całkiem spora – spada jakość tłumaczenia, a wraz z nią ogólne zrozumienie tekstu. Nierzadko w efekcie otrzymujemy całkowicie inną historię.


Ebooki / manga na czytniki

Sklepy internetowe z ebookami

Całkiem niedawno trafiłem na strony oferujące mangi anglojęzyczne w postaci ebooka. Z przymrużeniem oka kupiłem na próbę, wrzuciłem na czytnik i zacząłem testować…  iii… muszę przyznać, że komfort jest duży, nawet bardzo. Na 6 calowym ekranie odnajdowałem się znakomicie, jakość i tłumaczenie bez zarzutów. Dorzućmy do tego mobilność, jaką oferuje czytnik i mamy naprawdę gratkę dla miłośników mangi.

Kobo – www.kobo.com

Skanlacje na czytnik

Żeby to było takie proste. Szukamy zadowalającej nas skanlacji, pobieramy, konwertujemy, wrzucamy na czytnik i… trzymamy kciuki, żeby zadziałało. A jak to wygląda w praktyce? Rozjechane czcionki, krzywo wycięte strony i całkiem duża waga plików.


I dotarliśmy do końca. Jak widzicie, żeby rozpocząć swoją przygodę z mangą nie trzeba wcale tak wiele. Bardzo liczę na to, że po tym wpisie przynajmniej jedna osoba znajdzie odpowiedź na pytanie ”gdzie czytać mangi” 🙂

A Wy? Jesteście fanami papierowych tomików, czy raczej amatorami skanlacji? A może znacie jakieś inne sposoby na czytanie mang?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *